Divine Madness*PL
O Nas

  Divine Madness*PL jest mała domową hodowlą kotów syjamskich i orientalnych, zarejestrowaną w Felis Hungarica (Fife). Jesteśmy współzałożycielami pierwszego klubu ras IV kategorii w Polsce, BOSS Cat Club. Naszym celem jest hodowla zdrowych, doskonale zsocjalizowanych i pięknych kotów o wspaniałym charakterze, oparta na solidnym i przemyślanym planie hodowlanym.

Wraz z naszymi kotami i psem mieszkamy w Poznaniu.

  Smukłe, pełne gracji i gadatliwe syjamy i orienty zauroczyły nas od pierwszego wejrzenia i nie wyobrażamy już sobie życia bez nich. Te inteligentne, towarzyskie i ruchliwe rasy są wyjątkowe pod każdym względem, dlatego nie są one stworzone dla przeciętnego miłośnika kotów. Wymagają o wiele, wiele więcej uwagi i troski niż inne koty, ale też więcej dają w zamian. Życie z nimi to równocześnie wielkie wyzwanie i  ogromna przyjemność.

   Obecnie mieszka z nami dziewięć kotów, które są dla nas przede wszystkim pełnoprawnymi członkami rodziny. Uważamy, że tak szlachetne stworzenia zasługują na wiele więcej niż bycie tylko ‘’materiałem hodowlanym’’. Wszystkie, łącznie z kocurami hodowlanymi, uczestniczą w naszym życiu codziennym, mają dostęp do wszystkich pomieszczeń, są kochane i rozpieszczane i oczywiście śpią tam, gdzie tylko sobie zażyczą, czyli najczęściej w naszym łóżku ;). Nie wyobrażamy sobie trzymania kotów w klatkach, czy w osobnych, stale zamkniętych pokojach, osobnych budynkach lub też w szopie w ogrodzie, gdyż uważamy to za okrucieństwo wobec tych wspaniałych, wrażliwych istot. Również nie czujemy potrzeby by kupować po 5-6 nowych kotów rocznie lub, co gorsza, by co jakiś czas wymieniać całe stado hodowlane jak zużytą parę butów. Nie pozbywamy się naszych kastratów tylko po to by zrobić miejsce dla nowych kotów hodowlanych. Jedynie w w przypadku, gdy koty wykastrowane nie potrafią odnaleźć się na nowo w grupie, a wszelkie metody behawiorystyczne zawodzą, szukamy dla takich kotów nowych domów. Jednak przede wszystkim dbamy o to by  nasze koty mogły zostać z nami do końca swoich dni. W naszej hodowli w pierwszej kolejności zawsze stawiamy na komfort i szczęście naszych czworonożnych przyjaciół.
Z tego też względu nie uczestniczymy już w wystawach kotów rasowych. Swego czasu bywaliśmy na nich bardzo często a nasze koty odnosiły za każdym razem ogromne sukcesy. Jednakże nie przynosiło nam to żadnej satysfakcji, doszliśmy więc do wniosku, że plastikowe pucharki i różne wydumane tytuły nie są warte zdrowia psychicznego i fizycznego naszych kotów. Bądźmy szczerzy, koty nie czerpią z kocich wystaw żadnej przyjemności, to dla nich tylko źródło silnego stresu i potencjalnego zagrożenia w postaci wielu chorób, które idealnie rozprzestrzeniają się w dusznych, zatłoczonych halach wystawowych. I, co najważniejsze, żadne tytuły nie mają wpływu na rzeczywistą urodę kota, ani nie czynią go lepszym kotem hodowlanym.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej hodowli i poznania naszych pięknych elfów!

To ja i nasze pierwsze koteczki rasowe: Milva & Didi,
które teraz mieszkają we wspaniałym domu w Niemczech u Carolin.